poniedziałek, 4 stycznia 2016

Przebudzenie w 2016

Początek nowego roku - początkiem nowego życia. 
Osobiście nie jestem fanką snucia postanowień noworocznych. Mam wrażenie, że są one przepełnione złudną energią. Ostatecznie i tak z końcem stycznia kończy się nasz zapał. 
W 2016 schudnę, przestanę pić, przeklinać, zacznę dietę, zrobię prawko, rzucę palenie...
2016 ma aż 366 dni, dlaczego miałbyś zacząć zmiany już dziś? Przecież masz mnóstwo czasu.
Utwierdzony w takim przekonaniu stracisz połowę roku, a w kolejnej już nie będzie Ci się opłacało zaczynać.
W końcu niedługo znów nowy rok, jeśli teraz spełnisz swoje postanowienia, nic nie zostanie na przyszły rok!

Zamiast snuć wielkie plany na zmiany w nowym roku, zacznij zmieniać się już dziś - kiedykolwiek by to dziś nie przypadało. W styczniu, w czerwcu, w dniu twoich urodzin, czy w każdym innym dniu roku. 


Może zawsze marzyłeś o podróżach? 

A może chciałeś nauczyć się gry na gitarze? 
Nie czekaj, nie zwlekaj!

Moim zdaniem nowy rok jest świetną okazją nie tyle by snuć postanowienia bez pokrycia, ale by zrobić rachunek sumienia. Zastanowić się nad minionymi wydarzeniami i wyciągnąć z nich lekcję. Zastanowić się, co udało nam się osiągnąć przez ten rok, czy zrobiliśmy wszystko co planowaliśmy, jeśli coś poszło nie tak, to zastanowić się dlaczego.
Odpowiedz sobie na te pytania i spróbuj nie popełniać tych samych błędów.

Dla mnie takim dniem w roku są moje urodziny. To wtedy siadam w ciszy z kartką i długopisem. To wtedy zaczynam rozmowę o swoim życiu, o wszystkich powodzeniach i niepowodzeniach i zastanawiam się, co zrobić by w kolejnym roku wspiąć się jeszcze wyżej na drabinie do moich marzeń.


A jak jest u Was? Macie postanowienia noworoczne? Na przykładzie ubiegłych lat śmiało możecie powiedzieć, że je wypełniacie? A może tak jak ja macie inny dzień w roku, kiedy to robicie rachunek sumienia? Czekam na Wasze komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz