niedziela, 20 marca 2016

W szafie pełno, a na koncie pusto.

Dziś mam dla Was kilka porad jak nie wydać majątku na zakupy!
Właściwie to nie lubię kupować ubrań. Męczy mnie długie łażenie po sklepach, przymierzanie szmat i bieganie w poszukiwaniu czegoś, co mi się spodoba i będzie dobrze leżało. 
Za to ogromną przyjemność sprawia mi kupowanie rzeczy do domu! Pewnie dlatego, że nie trzeba ich przymierzać :)
Mimo wszystko mam nadzieję, że Wam się spodoba :)


1. Kupuj na wyprzedażach
Zamiast krążyć po centrum handlowym w dniu wystawienia kolekcji, zaczekaj na promocje lub wyprzedaże. Pierwotna cena może być nawet ponad 50% wyższa od tej w dniu wyprzedaży. Warto również wypatrywać jednodniowych promocji, np. 2 w cenie 1, albo drugi produkt 50% taniej.


2. Szukaj promocji oraz kodów rabatowych
Sprawdzaj strony, np. na facebooku, gdzie często pojawiają się informacje o okazjach i obowiązujących jednodniowych promocjach. Polecam również zapisanie się do newslettera np. kupon.pl, dzięki czemu na maila dostajecie informację o aktualnych promocjach oraz kody rabatowe do wykorzystania w wybranych sklepach.

3. Centra handlowe omijaj szerokim łukiem
Jeśli nie planujesz żadnych zakupów - omijaj centra handlowe. Niby będąc przy okazji zajrzysz do ulubionego sklepu i mimo, że nie planowałaś żadnych zakupów, wrócisz do domu z nowymi łaszkami. 

4. Zastanów się zanim weźmiesz coś do kasy
Po pierwsze, jeśli coś Ci się spodoba - weź to do przymierzalni. Na wieszakach ubrania często wyglądają inaczej niż na człowieku (jeśli widziałaś zdjęcie modelki w tej bluzce - i tak lepiej ją przymierz :)). 
Mówi się, że gdy kobieta kupi sukienkę, musi od razu kupić do niej buty. Dlatego robiąc zakupy zadaj sobie standardowe pytania - czy naprawdę tego potrzebuję? gdzie będę to nosić? czy mam do czego to założyć? 


5. Zapoznaj się z Second Handami
Przyjaźń z Second Handami jest bardzo wdzięczna, ale początkowo ciężko się z nimi dogadać (sprawdzone info). Któregoś lata postanowiłam się przełamać. Biegałam po lumpach 2-3 razy w tygodniu, często wracając z pustymi rękami. Pozwoliło mi to jednak zaobserwować, gdzie warto chodzić, na co zwracać uwagę i jak wybierać coś dla siebie (dajcie znać, czy chcecie post o tym, jak zaprzyjaźnić się z lumpami :)). Często można kupić nowe rzeczy - z metkami - za grosze.

6. Zrób wyprzedaż szafy
Jeśli jesteś zakupoholiczką, a twoja szafa się nie domyka - zrób wyprzedaż szafy! Przejrzyj swoje szmatki i posegreguj je na te: w których chodzisz, w których chodzisz rzadko (np. sezonowo, albo okazjonalnie), których nie nosiłaś od roku, które nie nadają się nawet na ścierki. Ubrania, w których chodzisz i w których chodzisz rzadko - do szafy, ubrania, których nie nosiłaś od roku - na sprzedaż, ubrania, których nie nosisz, ale nie nadają się na sprzedaż - do kosza.


Koniecznie napiszcie mi w komentarzu, 
jakie są Wasze sposoby na nie wydawanie majątku na zakupy :)
enjoy!

12 komentarzy:

  1. Ja na szczęście nie mam aż takiego problemu z wydawaniem pieniędzy na nie potrzebne rzeczy ale na pewno się zgodzę, że najlepiej w czasie oszczędzania omijać centra handlowe szerokim łukiem bo tam zawsze może nam wpaść coś do oka i po pieniądzach, dobrym sposobem jest też nie płacenie kartą tylko gotówką bo wtedy mamy wgląd ile pieniędzy tracimy im bardziej portfel staje się chudszy tym bardziej się zastanawiamy czy na pewno chcemy coś kupić i czy jest nam to tak natychmiastowo potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja. To tyczy się nie tylko ubrań, ale nawet zakupów spożywczych. Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  2. Oczywiście, że chcemy post o second handach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łatwo mowić jednak wszystkie kobiety znają ten ból kiedy sie na coś uprą. Mi zdecydowanie cieżko jest odmówić rzecz, która sobie upatrzyłem i nawet jak cena nie jest zadowalająca to i tak ja kupie. Faceci maja prościej :)
    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest odwrotnie. Mi zdecydowanie łatwiej przychodzi odpuszczenie jakiejś szmatki, niż mojemu facetowi :P

      Usuń
  6. Bardzo przydatny post! Uwielbiam kupować w sh! Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie: www.uszyjemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak zjeść ciastko czy mieć ciastko :) Albo pełna szafa albo pełen portfel - razem to jakoś u mnie nie idzie w parze

    OdpowiedzUsuń
  8. Cenne porady ;) ja osobiście nie mam problemu z niepotrzebnym wydawaniem pieniedzy. Wydaje mi sie,że jest to duża kwiestia tego jak wychowali nas rodzice :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cenne porady, ja staram się do tych punktów stosować, ale czasami nie wychodzi hah :)

    Zapraszam do siebie i zachęcam do komentowania i obserwowania :) by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń