niedziela, 3 kwietnia 2016

"Autorzy polecają autorów", jako początek czegoś nowego.

Przeglądając ostatnio blog andrzejtucholski.pl/ natknęłam się na bardzo ciekawy post, a ten z kolei natchnął mnie do napisania tego. Andrzeja obserwuję od niedawna, dlatego miałam prawo nie wiedzieć o SHARE WEEKu. A szkoda, bo pomysł jest świetny! 
Przejdźmy do konkretów. W bardzo dużym skrócie, Andrzej wyszedł z założenia, że najdojrzalszymi odbiorcami twórczości są inni twórcy. SHARE WEEK, czyli autorzy polecają autorów, to akcja przeznaczona dla twórców internetowych, którzy chcą polecić prace swoich kolegów z podwórka, których cenią. Jeśli jesteście zainteresowani szczegółami, odsyłam do Andrzejowego posta :)

A wszystko to zainspirowało mnie do rozpoczęcia nowego cyklu, poświęconego moim osobistym inspiracjom, czyli konkretnym osobom, jak i ich twórczości. Pomysł był dość spontaniczny, dlatego nie wiem jeszcze, jak często będą pojawiały się wpisy - może raz w miesiącu? - dajcie znać, jak byście chcieli :) Tak więc oto biorąc udział w akcji autorzy polecają autorów, jednocześnie przychodzę do Was z pierwszym wpisem cyklu. 
W zgłoszeniu można zawrzeć tylko 3 blogi, jednak nie jest odgórnie narzucone, ile ma się ich pojawić w poście. Z tego co zaobserwowałam u innych, jest to 3 lub więcej - u mnie będzie 1. O pozostałych, które zgłosiłam dowiecie się w kolejnych wpisach cyklu (dam Wam znać) :)

                                                                                         


Karolina Baszak
Wspominałam już kiedyś o blogu Karoliny. W komentarzach czytałam zarówno, że czytujecie i lubicie, jak i, że nie macie pojęcia kto to jest. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, postaram się przybliżyć Ci twórczość Karoliny :)


Pierwszy raz spotkałam ją na photoblogu i było to parę ładnych lat temu.
Od tamtej pory sporo się zmieniło. Patrzyłam jak Ona się zmienia, jak zmienia się Jej twórczość i ja się zmieniałam.
Dziś Karola prowadzi bloga karolinabaszak.com oraz vloga https://www.youtube.com/user/karolinabaszak o tematyce kobiecej, śpiewa i pisze teksty, co możecie usłyszeć na kanale muzycznym, a także stworzyła własną markę aeteriea.
Całkiem sporo, prawda?




Karolina bez wątpienia ma własny styl, który mnie osobiście urzekł.
Długo zastanawiałam się jak go opisać w jednym zdaniu i nie mam pojęcia :)
Jest dziewczęca i kobieca jednocześnie, a przy tym ani trochę wulgarna.
Ma w sobie tyle delikatności, romantyzmu i gracji.
A w dodatku jest w tym wszystkim coś jakby magicznego, rodem z innej epoki.




W postach i filmach Karola zostawia mnóstwo energii.
Gdy je czytasz/ oglądasz - udziela się i tobie!
Niesamowite.
Ponad to często pojawiają się posty z ciekawostkami, poradami oraz takie, które niewątpliwie zmuszają do refleksji.


Najbardziej podoba mi się to, że przez te kilka lat pozostała sobą (albo bardzo konsekwentnie udaje kogoś innego, a wszystkie przemyślenia, którymi się z nami dzieli są wyssane z palca - to byłoby raczej trudne). 
Dorastała na oczach czytelników, jej czytelnicy dorastali, ale nie zatraciła się w tym wszystkim.
W tym miejscu przypominają mi się komentarze o to, dlaczego do tej pory nie wydała płyty.
Odpowiada, że chciano zrobić z niej kogoś, kim nie jest. Teraz rozwija się na własnych warunkach, zachowując przy tym siebie i swoją wrażliwość.
Ogromne chapeau bas.


Wszystkie zdjęcia do tego wpisu pochodzą ze strony http://karolinabaszak.com/

3 komentarze:

  1. Taki post raz w miesiącu byłby super,ale poprosimy więcej postów tak w ogóle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolinę czytam regularnie, szkoda tylko, że w jej cudowne ubrania nie wchodzę ;) Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Karolinę i to, co sobą reprezentuje.

    OdpowiedzUsuń