czwartek, 15 września 2016

Lumpeks(l)ove



Przyjaźń z lumpami bywa naprawdę bardzo wdzięczna, niestety początki - jak w każdym związku - bywają trudne. Twój wzrok przyciąga witryna sklepowa. Pięknie przyozdobiona kwiatami z papieru, a na wystawie torebka Chanel, czarne trampki Converse i kombinezon z metką H&M. Podejmujesz ryzyko - jest ryzyko, jest zabawa - tak mówią, podobno. Początkowo widzisz tylko kolorowe kartki przedstawiające naprawdę niskie ceny. Krojone na miarę, w kolorze porannej rosy, idealnie podkreślają metaliczny kolor wieszaków. Myślisz sobie "To jest to, może coś z tego będzie". Próbujesz znaleźć to czego szukasz - bezskutecznie. Schodzisz w dół po drabinie oczekiwań. Szukasz czegokolwiek byle by w Twoim rozmiarze. Nic z tego. Szukasz czegokolwiek, byleby... Po prostu szukasz czegokolwiek, czego mole nie zeżarły. Kupujesz, albo i nie. Wychodzisz. Rozczarowana. Miało być tak pięknie! Pierwsze zakupy, kawa z Twoimi przyjaciółkami, a później spacer do parku... 

Jak znaleźć odpowiedniego kandydata? Najlepiej sprawdzić wielu i wybrać najlepszego, lub kilku najlepszych. Niestety jest to dość żmudny proces, ale prędzej czy później przychodzą efekty. Mniej cierpliwym proponuję po prostu sprawdzić polecane SH w okolicy, popytać znajomych lub dołączyć do grupy dyskusyjnej np. na facebooku, gdzie ludzie często polecają różne fajne lumpy.

Jak wziąć z niego co najlepsze? Cóż. W tej kwestii również trening czyni mistrza. Najlepszym sposobem na przyjaźń jest po prostu częste widywanie się. Raz, drugi nic nie znajdziesz, a przy trzecim, może piątym... też nic. Ale w końcu trafisz na jakieś cudeńko, z czasem na kolejne i znowu.

Czego od niego oczekiwać? Samych perełek rzecz jasna. Jeśli znajdziesz rzeczy z metką to super! Jeśli nie, zwracaj uwagę przede wszystkim na stan, skład oraz markę (osobiście przywiązuję wagę do dwóch pierwszych, trzecie opcjonalnie).

Jakie zatem powinno być idealne upolowane cudeńko? Wiadomo, że nie powinno stanowić posiłku dla moli lub innych insektów, Powinno być w miarę dobrym stanie - brak dziur, niesprane kolory, brak plam trudnych do wywabienia itp. Kolejna sprawa to skład i tutaj wygląda to różnie w zależności od rzeczy. I tutaj podeprę się wiedzą  Radzki oraz Style Digger:





Jeśli chodzi o kwestie marek, to przyznam szczerze, że nie mam pojęcia. Z reguły nie zwracam na nie uwagi. Jednak powołam się tutaj na Cajmel, która odrzuca Atmosphere i Denim Co, z kolei chętnie wybiera ubrania Marks&Spencer. Poza tym jeśli wpadną Ci w ręce jakieś łupy od projektantów (rzadko, ale się zdarza) to super!. Pod warunkiem, że nie są mocno zużyte oczywiście.

Kiedy szukać perełek? W dniu dostawy można znaleźć prawdziwe perełki. Musisz się jednak liczyć z tym, że jest wtedy mnóstwo niefajnych rzeczy, mnóstwo (niefajnych) ludzi oraz najwyższe ceny. Trzeba się nieźle nagimnastykować by w całej stercie ciuchów znaleźć prawdziwe cudo, a najczęściej znajduje się je w rękach innych ludzi (sprawdzone info). W dniu przed dostawą ceny z reguły są najniższe, a towar mocno przebrany. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziesz nic dla siebie. To idealny dzień na łowy dla wszystkich outsiderów :)


Moje ulubione perełki:

Sukienka 

Bluzka koronkowa (firankowa właściwie :D)

Sweter 100% wełna

Kurtka jeansowa

Mam nadzieję, że post okazał się przydatny
Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy kupujecie w SH
Pochwalcie się również Waszą najcenniejszą perełką :)
enjoy

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam SH. Polecam wszystkim, który odkładają pieniądze a dalej chcą wyglądać dobrze. Ja w dzień dostawy jak już idę to idę w południe. Zdaje sobie sprawę, że w dzień dostawy znajdziemy najwięcej perełek, ale widząc ustawioną kolejkę ludzi na pół ulicy do najlepszego lumpeksu od 8 rano... odechciewa mi się buszowania :D
    Ja nie odrzucam Atmosphere ani Denim Co, ponieważ są to marki Primarka, a uwielbiam ten sklep i często w nim kupuję, więc dlaczego miałabym nie kupować ich w lumpie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie napisałam o tym (a powinnam), a oczywiście wszystko jest uzasadnione: "Jeśli chodzi o mnie, to na wstępie odrzucam większość rzeczy Atmosphere i Denim Co. - to zalewające second-handy marki dostępne w Primarku, które niestety zazwyczaj mają słabe jakościowo materiały i w dodatku ubrania są kiepsko uszyte."
      Tak jak mówiłam, ja raczej nie zwracam uwagi jaka marka figuruje na metce - ważniejsze jest dla mnie skład tkaniny :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. Faktycznie, czasami można znaleźć takie perełki. Trzeba umieć szukać i być cierpliwym. No i nie popadać w kompulsywny zakupoholizm :) Pozdrawiam i obserwuję ;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot co. Początkowo można wariować na punkcie niskich cen. Umiar i zdrowy rozsądek przede wszystkim :)
      Będzie mi bardzo miło gościć :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Oj, zgadzam sie, czasami początki z lumpeksami są ciężkie, to też zależy od dostawy i znalezienia fajnego miejsca, ale jak już się człowiek odnajdzie, zrobi research to jest tylko lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam do tego cierpliwości, ale gdy idę z mamą to zawsze wyjdę z czymś fajnym.

    OdpowiedzUsuń